niedziela, 25 grudnia 2016

Fotografia produktowa

   Niedawno robiłam zdjęcia bursztynkowych wyrobów - biżuterii. Są naprawdę piękne, a więc zapraszam na stronę sklepu! Gorąco polecam!

woodlet.pl

Męska sesja zdjęciowa - Marcel

Powrót po długiej przerwie

   Bardzo przepraszam za brak postów i dawanie jakichkolwiek znaków życia, ale nie miałam czasu. Szkoła, stres, dodatkowe zajęcia, problemy, praca jako fotograf na różnych wydarzeniach, imprezach, występach - to wszystko zabrało mi czas. Cieszę się, że są święta i mam wolne kilka dni, ale to i tak nie zwalnia mnie od obowiązków i zaległości szkolnych.
   Zapraszam do oglądania sesji zdjęciowej z Marcelem! Była ona... już dawno, a dokładniej pod koniec października, także spóźnienie z postem mam bardzo duże.







sobota, 5 listopada 2016

Co z tym ,,photoshopem"?

Zacznijmy od tego, że Photoshop jest tylko jeden - to nazwa programu, a dokładniej Adobe Photoshop (oczywiście wersje są różne, np. CC, CS6, CS5 itp.) Ale przyjęło się, że każda ingerencja w zdjęcie to ,,photoshop". Nie lubię takiego czegoś. Nie zapominajmy, że programy do obróbki graficznej są różne (PhotoScape, Gimp, Photor itp.), a uogólnianie ich jest małym przestępstwem. Kiedy ktoś mnie pyta: 
,,Dużo poszło Photoshopa?", nie robi to wielkiej szkody w moim sercu, ponieważ rzeczywiście używam tego programu. Niedawno z CS6 przerzuciłam się na CC. Ale zdarza się, że poprawiam kogoś, iż użyłam Lightrooma. Tak... taka drobnostka, a dla mnie to bardzo ważne. No cóż, taka jestem.

Przejdźmy do sedna sprawy

Często słyszymy jak bardzo krytykowana jest ingerencja graficzna w zdjęcie. Padają słowa: ,,To czysty photoshop", ,,To nieprawda, ona tak nie wygląda, za chuda. Pewnie photoshop"... i wiele, wiele innych. Dlaczego on jest tak krytykowany? To ma swoje dobre i złe strony, ale w końcu takie trendy, taką modę sami wybraliśmy i stworzyliśmy. Powiedzmy sobie szczerze. Modelki na wielkich billboardach, w kolorowych czasopismach, banerach są po prostu idealne. I to nie tylko photoshop. To dobre kilka godzin malowania, czesania, ubierania modelki. Podczas obróbki graficznej wydłużane są nogi, wyszczuplanie poszczególnych partii ciała, oraz powiększanie tego, co trzeba, dodawanie włosów, aby wydawały się mocne i gęste i wiele innych. Ale nie zawsze to wszystko jest używane. Jeżeli chodzi o twarz, popularna jest obróbka ,,beauty". Czyli idealna, nieskazitelna cera, gęste rzęsy, pełne usta, żadnych cieni pod oczami, wyrównany koloryt skóry. Tak wygląda cała praca nad reklamą, gdzie głównym obiektem zainteresowania jest modelka. Ludzie robią to, ponieważ ważne są dla nich pieniądze. Z resztą, dla kogo nie? Manipulacja, to najważniejszy element sprzedaży i sukcesu. Bierzemy to, co jest ładne, czyste, piękne. Tacy jesteśmy. Oczy są tutaj ważne, ponieważ przyciąga to, co widzimy. Cały czas krytykowane jest to, co jest brzydkie, nieidealne. Nie czarujmy się, ale coraz mniej ludzi kupuje bajeczkę o ,,prawdziwości". Jednak pociąga to za sobą złe skutki. Najczęściej dotyka to młode dziewczyny, bo widząc chude modelki, same się odchudzają, popadają w choroby związane z odżywianiem, depresję. Czują, że są brzydkie, bo nie są tak idealne jak te kobiety z reklam i magazynów. Nie zganiajmy tej winy na photoshopa. To my, ludzie, jesteśmy tworem tej kultury, mody i trendów. A co z innymi rzeczami? Na przykład jedzenie. Zawsze takie kolorowe, idealne... a w restauracji lub innym zakładzie gastronomicznym wielkie rozczarowanie, bo ten wygląd już nie jest taki zachwycający, pełen żywych kolorów i estetyki. Przecież na okładce zawsze jest wszystko śliczne i cudowne. Manipulacja, manipulacja i jeszcze raz manipulacja, no i oczywiście pieniądze. Gdzie nie wyjdziemy, wszędzie są reklamy. Normalne, w końcu świat mediów rozwija się coraz bardziej! Jednak jesteśmy istotami rozumnymi i potrafimy znaleźć różnice między prawdą a fikcją, prawda?

A co z moimi fotografiami?
Słyszałam od niektórych osób, że moje zdjęcia to w większości photoshop. Otóż nie, a zarazem i tak. Dobre zdjęcie, to klucz do sukcesu. Photoshop jest jedynie uzupełnieniem. Czasem jest tak, że zdjęcie jest dobre, ale przy magii programu graficznego po prostu rozwala system. Zazwyczaj jest tak - zdjęcie 70% + photoshop 30%. Zgadzam się z tym w 90%. Gniota nie uratuje nawet najbardziej zaawansowany program, niestety. A jeżeli chodzi o mnie, to fakt. Zawsze używam Photoshopa lub Lightrooma. Ale co w tym takiego złego? Nikt nie chce wyblakłych zdjęć bez wyrazu. To, że podkręcę kontrast, tam rozjaśnię, tu przyciemnię, usunę mankamenty skóry i wykonam inne podstawowe czynności, to nie znaczy, że to czysty photoshop! Fakt, kocham manipulację na zdjęciach i często się nią bawię. Zmieniam kolory tła, ubrań, liści, trawy, drzew, oczu, włosów, coś dodam, coś usunę i wiele innych rzeczy, bo Photoshop, to naprawdę świetny program, który zawiera szeroki zakres narzędzi. Po prostu to lubię. Zawsze mam zachowany oryginał i tę drugą wersję, którą bardzo się zabawiłam. A wiadomo, nikt nie lubi oglądać zdjęć, gdzie widać żółte zęby lub problemy skórne, dlatego zawsze je wybielam, a ,,niespodzianki" usuwam. Gdyby zdjęcie samo w sobie nie byłoby dobre, to taka ingerencja nic by nie pomogła. Nie wyolbrzymiajmy, że tego photoshopa jest tak dużo. Pomyślcie o okładkach do książek, plakatach filmowych. Tam to dopiero są godziny pracy! A tego nikt się nie czepia. Dziwne, co?


Przedstawiam Wam zdjęcie z serii ,,Kiedy Photoshop wejdzie za bardzo".


środa, 2 listopada 2016

Halloween!

Bardzo przepraszam, że takie opóźnienie jest z postami, ale mam dużo na głowie. Szkoła, nauka, konkursy, dodatkowe zajęcia, sekcja dziennikarska, praca jako fotograf w szkole i w PMDK.
A teraz zapraszam na oglądanie zdjęć z Halloween. Zrobiłam taką mini wystawkę z: 
- 5 dyń, które sama wydrążyłam, oprócz tej z pająkiem - tę akurat robiła moja mama z ciocią,
- lampek w kształcie duszków, robaków i dyń,
- 4 małych płomyczków,
- białego lampionu,
- porcelanowej zielonej i pomarańczowej dyni na świeczkę,
- 3 kolorowych lampek, którymi oświetliłam scenerię
- kilku owoców - winogrona i jabłka
Całość umieściłam na czarnym kocyku i czerwonej poszewce
Bawiłam się długim czasem naświetlania.





Tutaj biegałam z zapalniczką podczas długiego czasu naświetlania. Można zaobserwować moje tragiczne próby zabawy ogniem :D









niedziela, 30 października 2016

Sesja dziecięca - wersja mini

Te fotografie są spontaniczne. Moja kuzynka, Nadia, skakała po moim łóżku i nagle wpadłam na pomysł, aby porobić jej kilka zdjęć z moim ukochanym kocykiem, który... ma na imię Aluś! 
Tak, mój koc ma imię...
Wracając do tematu, zarzuciłam Alusia na Nadusię, odsłoniłam roletę jak tylko się dało, aby było ładne światło i moim zdaniem, zdjęcia wyszły bardzo ładnie! Mała z chęcią pozowała!




niedziela, 16 października 2016

Mini sesja zdjęciowa w moim ogrodzie

Jedno z najbardziej udanych zdjęć z tej krótkiej sesji. Naprawdę jestem z niego zadowolona.

Na moje zdjęcie troszkę Photoshopa poszło. Troszkę :P

Tutaj bawiłam się selektywnymi kolorami. Moim zdaniem efekt jest ciekawy.

Portret robiony z bliska. Przysłona była maksymalnie otwarta w mojej 50-tce, dlatego nie złapało drugiego oka, ale i tak to jest moje ulubione zdjęcie.

 
W prawym dolnym rogu było wiaderko. Myślę, że aż tak bardzo nie widać usuwania obiektu :P


Ja i mój Canon 700D

Zdjęcie zrobił mi mój przyjaciel, który również kocha fotografię, a przede wszystkim Canonki! Posiada Canona 750D, jednak ja i tak kocham najbardziej swojego i na razie nie zamienię go na żaden inny.

Sesja zdjęciowa z Kamilem












Sesja zdjęciowa z Kajtkiem





Sesja ,,Złamane serce" dla ,,Mdn Trzy Litery"

Sesja ta została wykonana do kawałka muzycznego dla ,,Mdn Trzy Litery".

Zapraszam do odsłuchania MDN feat ENCE ŚPIEWA - Ostatnia Gwiazda





sobota, 15 października 2016

Przygoda z Nikonem

Niedawno byłam na spacerze z Szymonem i Marcinem, oczywiście z Naszymi aparatmi. Jednak ja nie wzięłam swojego, gdyż w tym samym dniu miałam sesję. Mieliśmy niezły ubaw z siebie, co bardzo umiliło Nam pracę! Pracowałam na aparacie Szymona... Nikonie... ciężko mi się do tego przyznać, bo to w końcu Nikon! :P Naprawdę jestem zadowolona z efektów tej ,,zabawy", ponieważ te zdjęcia przypominają mi o całym dniu - w końcu takie są uroki fotografii. Chwytanie i uwiecznianie chwil.
Poniżej przedstawiam kilka zdjęć, a na obejrzenie całości zapraszam na blog Szymusia: MonkeyStudio



















Popular Posts