niedziela, 5 sierpnia 2018

Początki fotografii studyjnej

       Hej! Otwieram nowy rozdział w moim skromnym życiu fotoamatora! Czas na fotografię studyjną. To było moje marzenie już od dawna, aby zająć się tą dziedziną. Moje marzenie powoli się spełnia. Rodzice wyremontowali pomieszczenie w naszym lokalu pod domem, abym mogła zrobić tam swoje studio. Bardzo im dziękuję za to, że pomagają mi osiągnąć cel!
     Aktualnie wszystko jest skromniutkie. Nie mam jeszcze fotela, sofy ani stolika, ale za to mam 2 statywy z 2 parasolkami białymi oraz lampę reporterską, którą mam już od dawna. Całe pomieszczenie nie jest zbyt wielkie, ale dam radę wszystko ładnie rozmieścić. Czekam na przesyłkę, w której znajduje się mocowanie do teł, czarne i białe tło kartonowe, lampa studyjna QuadraLite Up! 200 oraz odbiorniki do niej jak i lampy reporterskiej. Jak już zbiorę cały ekwipunek, to pokażę studio w całości!
   
      A teraz przedstawiam Wam moje pierwsze zmagania ze sztucznym oświetleniem. Kamil posłużył mi jako model do ćwiczeń i gratuluję mu bardzo, że wytrzymał tyle moich błędów, prób i poprawek przy świetle...

       Do tych fotografii użyłam parasolki białej zamocowanej na statywie oraz lampy reporterskiej, która oczywiście była umieszczona na tym samym statywie za parasolem. Było dość trudno, musiałam pilnować siły błysku za każdym razem, kiedy zmieniałam położenie modela lub parasolki. Nie było to światło ciągle, czyli takie, które świeci tyle czasu, ile chcemy i modelujemy jak nam się podoba, tylko po prostu był to błysk. Ten rodzaj oświetlenia trzeba nauczyć się przewidywać, nie można go modelować i jednocześnie sprawdzać na żywo jak wyszło. Dlatego było to dość trudne zadanie dla mnie, a jeszcze dużo przede mną. Jednak w końcu sobie poradziłam i jestem zadowolona z efektów! Błysk wyzwalałam za pomocą fotoceli, gdyż odbiorniki dopiero przyjdą w przyszłym tygodniu.

f/2.8, 200s, 1/200s, ISO 200
f/2.8, 200s, 1/200s, ISO 100 

sobota, 4 sierpnia 2018

Sesja z Karoliną

    Hej! Dzisiaj przychodzę do Was ze zdjęciami pięknej dziewczyny ‐ Karoliny ❤️. Na zdjęcia wybrałyśmy na ruiny dawnego magazynu oraz do Zielonego Ruczaju. Na pierwszych dwóch fotografiach widzimy szarą ścianę oraz stare żelazne drzwi, które okazały się idealnym tłem na zdjęcie z charakterem, co bardzo pasuje do modelki. Kolejne zdjęcia są wymieszane z obu miejsc, jednak tam Karolina pokazała swoją delikatną i subtelną stronę.
   Do pracy standardowo użyłam mojej ukochanej 50‑tki 1.8 oraz blendy, która idealnie się nadała, gdy robiłam zdjęcia pod słońce. Troszkę więcej czasu poświęciłam na postprodukcję, ponieważ chciałam osiągnąć ładne i estetyczne efekty. Mam nadzieję, że mi się udało. Pogoda nam sprzyjała, a więc nie było żadnych problemów z nadmiernym słońcem czy deszczem.



 





niedziela, 21 stycznia 2018

Spontaniczne fotki z Nikolką


     Heeej! Przedstawiam króciutką i spontaniczną sesyjkę z Nikolą! Na drugim zdjęciu mocno  ingerowałam w tło. Chciałam sprawdzić moje zdolności w Photoshopie :P 
     Przyznam, że trochę czasu mi to zajęło, ponieważ w oryginale, jak wiadomo, liście były zielone i w dodatku miejscami była wolna przestrzeń. Musiałam kilkakrotnie bawić się kolorami selektywnymi oraz uzupełnianiem tła. Ciężko było ustawić liście tak, aby tworzyły płynne i realne przejścia. Uważam, że to był pierwszy krok do nauki nad lepszą manipulacją kolorystyką.

niedziela, 26 listopada 2017

Sesja zdjęciowa z Aleksandrą

   Hej! Dziś przychodzę do Was ze zdjęciami cudownej i przepięknej modelki, Oli! Podczas sesji było naprawdę i sympatycznie i muszę przyznać, że praca mojej modelki była naprawdę profesjonalna.

  W końcu zrobiłam coś ciekawego z moim lampionem. Męczyłam go na kilku sesjach, a i tak nie udało mi się uzyskać zamierzanego efektu. Tym razem moje oczekiwania się spełniły. Chciałam pokazać tajemniczość, magiczne świetliki oraz delikatne światło. 
  Nie obyło się też bez futerka i mojego pierwszego ciasnego kadrowania z ucięciem głowy. Był to dla dość odważny krok. Niektóre osoby boją się bardziej przyciąć zdjęcie, ale pewnego dnia trzeba przełamać strach i pozbyć się obaw.
  Zimnych ogni oraz wersji orange and blue również nie mogło zabraknąć :P

Zapraszam do oglądania!

niedziela, 12 listopada 2017

Manipulacja, Kamil i ja...

   Cześć! Postanowiłam troszkę wypróbować sztuczek z nałożeniem na siebie zdjęć tak, aby powstały ciekawe manipulacje. Moim modelem był jak zawsze niezawodny Kamil! Światło w ten dzień nam bardzo sprzyjało, jak dla mnie było idealne.

  Zabiegi manipulacyjne przeprowadziłam dwa:


A teraz kilka zdjęć mojego ulubionego modela <3


Sesja zdjęciowa męska - Bartek

Hej! Dziś przedstawiam kooolejną sesję męską!
   Tym razem moim modelem był Bartuś. Bardzo dobrze mi się z nim pracowało, a uśmiech mówi sam za siebie :) 
   Tutaj postanowiłam się troszkę pobawić w stylu Orange nad Blue. Jak wiadomo są to barwy, które przyciągają ludzkie oko, gdyż wydają się one atrakcyjne. Właśnie w takim klimacie zrobiłam zdjęcie pierwsze, które moim zdaniem jest rewelacyjne i wygrywa całą sesję <3.



Wieczór panieński - sesja zdjęciowa

  Witam po dość długiej przerwie!

   A oto zdjęcia z mojej pierwszej sesji panieńskiej. Powiem Wam szczerze, że byłam bardzo zestresowana tym wyzwaniem, ponieważ, jak już pisałam wyżej, był to mój pierwszy raz. Ale było naprawdę miło i zabawnie, a to głównie dzięki temu, że moimi modelkami były wspaniałe, piękne i zabawne kobietki! Zapraszam do oglądania.



sobota, 8 lipca 2017

Kolejna sesja zdjęciowa z Olą

   Tym razem postanowiłam troszkę bardziej poszaleć z postprodukcją! Całkowite szaleństwo kolorów :)! Moim zdaniem Ola w takim wydaniu prezentuje się naprawdę świetnie. Na sesję wybrałyśmy się w bardzo ładną pogodę. Miałyśmy szczęście. Całe popołudnie padał deszcz, a nieprzyjazne chmury wisiały nad miastem. Dopiero później wyszło słoneczko.

A oto moje ulubione zdjęcie. Bardzo tajemnicze, a kolorki jak z bajkowego lasu. Całkowita eliminacja zieleni oraz diametralna zmiana kolorów, to efekt oczywiście zamierzony. Na sam koniec przedstawię zdjęcie przed postprodukcją oraz po niej.
Zieleń to barwa, której za bardzo nie trawię. Dlatego kusiła mnie opcja jej zmiany na czerwień.
Jednak pamiętam, że kolor zielony też jest potrzebny i całkowicie go nie skreślam!
Porównanie

piątek, 14 kwietnia 2017

Lights in the dark

  Hej! Znowu mnie długo nie było, jakoś tak ciężko mi ogarnąć czas, ale dzisiaj wracam! A oto domowa sesja zdjęciowa z Nikolą. Wszystko zrobiłyśmy na spontanie! Zgasiłam światło, ściągnęłam lustro ze ściany i postawiłam je na ziemi, przygotowałam moje ulubione lampki, odpaliłam lampion i gotowe! Troszkę pomogły mi moje kolorowe mini reflektory oraz blenda.







Popular Posts