Te fotografie są spontaniczne. Moja kuzynka, Nadia, skakała po moim łóżku i nagle wpadłam na pomysł, aby porobić jej kilka zdjęć z moim ukochanym kocykiem, który... ma na imię Aluś!
Tak, mój koc ma imię...
Wracając do tematu, zarzuciłam Alusia na Nadusię, odsłoniłam roletę jak tylko się dało, aby było ładne światło i moim zdaniem, zdjęcia wyszły bardzo ładnie! Mała z chęcią pozowała!













































