Hej! Dziś przychodzę do Was ze zdjęciami cudownej i przepięknej modelki, Oli! Podczas sesji było naprawdę i sympatycznie i muszę przyznać, że praca mojej modelki była naprawdę profesjonalna.
W końcu zrobiłam coś ciekawego z moim lampionem. Męczyłam go na kilku sesjach, a i tak nie udało mi się uzyskać zamierzanego efektu. Tym razem moje oczekiwania się spełniły. Chciałam pokazać tajemniczość, magiczne świetliki oraz delikatne światło.
Nie obyło się też bez futerka i mojego pierwszego ciasnego kadrowania z ucięciem głowy. Był to dla dość odważny krok. Niektóre osoby boją się bardziej przyciąć zdjęcie, ale pewnego dnia trzeba przełamać strach i pozbyć się obaw.
Zimnych ogni oraz wersji orange and blue również nie mogło zabraknąć :P
Zapraszam do oglądania!










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz