środa, 18 stycznia 2017

Zimne ognie, ciekawe bokeh i lampion

Hej! Na wstępie przyznam, że bardzo boję się zimnych ogni, więc nie miałam odwagi ich wziąć do ręki. Jak byłam młodsza prawie niczego się nie bałam, a teraz jestem tchórzem. Wracając do tematu, wbiłam drucik w doniczkę z małymi kamyczkami, postawiłam na stół i odpaliłam. Spróbowałam też gwiazdkowego bokeh. Wycięłam małą gwiazdkę w kartonie na kształt i rozmiar mojego obiektywu i przymocowałam gumką recepturką. Moim zdaniem wyszło magicznie. Zakochałam się w tych fotografiach. Dalej można zobaczyć moje zmagania z lampionem. 
Wszystkie fotografie zostały wykonane moją ukochaną pięćdziesiątką - Canon 50mm f/1.8

Oczywiście lampion także musiał się pojawić na tle malutkich gwiazdek.
Bardzo uparłam się na ten lampion. Naprawdę mi się spodobał, dlatego go wykorzystałam. Nie są to jakieś świetne zdjęcia, ale to moja pierwsza próba, ale wydaje mi się, że są całkiem ciekawe i warto je pokazać - w końcu trening czyni mistrza. Tłem jest ciemnoczerwony koc, który rozwiesiłam na szafkach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popular Posts